Miejsce bez krajobrazu

Jest takie miejsce, z ukrytą magią szarych, zimnych chmur i mgłą wiszącą nad wąskim paskiem horyzontu. Nie ma tu naprawdę niczego, nawet lasu, pola i czasem kilka chudych drzew. Północ Europy, Dolna Saksonia, Brema i Hamburg, a przede wszystkim okoliczne miasteczka i wioski. Snuję się kilometrami plątaniną identycznych dróg, w identycznym krajobrazie. Mieszkam w jednym z takich identycznych domów- Dolna Saksonia, Bredenbeck. Właśnie w takim miejscu powstają nowe idee i pomysły na kolejne malarskie podejście do krajobrazu. W tym miejscu spotkałam wspaniałych przyjaciół, podobno zodiakalne Bliźnięta przyciągają się i nie mogą bez siebie żyć.

 

Wszystkie moje cykle obrazów w drodze na wystawy zatrzymywały się właśnie tu w Bredenbeck. Pamiętam spontaniczny wernisaż w ogrodzie podczas wyładunku prac, był nawet szampan. A potem znowu w drogę. Magia miejsca to ludzie, dzięki którym najbardziej szary, zimny i smutny krajobraz staje się inspiracją, jest powodem do radości tworzenia.

 

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *